Come back po długiej przerwie ....zbyt długiej niestety ;) Ale jak to mówią ,lepiej późno niż później .
Pierwszy plener z nowym sprzętem ,podejście numer dwa .Pierwsze niestety już w drodze , pokrzyżowała nam pogoda . Drugie już udane , choć czasu do zmroku było niewiele . Wiola ze swoim ośmiomiesięcznym brzuszkiem skakała po belach niczym młoda kóźka ....tak , tak ....na zdjęciach to ósmy miesiąc . Matka natura jednak nie jest sprawiedliwa ;)
Teraz czekamy na Antośka , choć jeszcze w planach rodzinna moto sesja jeszcze w trójkę .




