środa, 23 września 2020

 Come back po długiej przerwie ....zbyt długiej niestety ;) Ale jak to mówią ,lepiej późno niż później . 

Pierwszy plener z nowym sprzętem ,podejście numer dwa .Pierwsze niestety już w drodze , pokrzyżowała nam pogoda . Drugie już udane , choć czasu do zmroku było niewiele . Wiola ze swoim ośmiomiesięcznym  brzuszkiem skakała po belach niczym młoda kóźka ....tak , tak ....na zdjęciach to ósmy miesiąc . Matka natura jednak nie jest sprawiedliwa ;) 

Teraz czekamy na Antośka , choć jeszcze w planach  rodzinna moto sesja jeszcze w trójkę .